MEDIA: NTV television on Plasma Cosmology and Electric Universe, Part 1

Posted 11/7/2014


This first, more detailed TV presentation of some assumptions and knowledge on EU took place on November 7 and is already available at YT: https://www.youtube.com/watch?v=OMWyAvDyuzc

This material/stuff is being addressed for Polish NTV viewers, so now I exceptionally present Polish summary of that TV presentation/mini-lecture (currently information on this topic is already available in English on the next page of my blog: https://krzysztof-michalik.com/blog/page/2/ - it is also possible to click option "previous" to go to the next page).

Szanowni Telewidzowie!

Dla podsumowania mojej prezentacji Teorii elektrycznego kosmosu (TEK) w TV - siłą rzeczy bardzo pospiesznej (pod presją ograniczonego czasu jednocześnie przy rozległości wiedzy na temat omawianych zagadnień)  zdecydowałem się napisać podsumowanie w języku polskim wraz z drobnymi uzupełnieniami o interesujące linki do wypowiedzi naukowców zajmujących się tą problematyką. Mam nadzieję, że zainteresowanym telewidzom ułatwIi to spokojne przeanalizowanie tej alternatywnej teorii kosmologicznej. Moja wiedza na temat TEK nie pochodzi z jakiegoś blogu czy Wikipedii lecz tekstów źródłowych w artykułach naukowych specjalistów z tej dziedziny lub wystąpień/referatów wygłaszanych przez naukowców na konferencjach lub seminariach poświęconych tej problematyce. Mam nadzieję, że te materiały w języku polskim uznają Państwo za pożyteczne? Notkę w języku angielskim przygotowałem dużo wcześniej (wyżej jest link do następnej strony) i nie jest to jej proste tłumaczenie. W tym materiale zawarłem tylko zagadnienia poruszone w NTV.

Komety: pozornie bardzo dobrze znane obiekty. W tradycyjnej astronomii, w wielu filmach popularno-naukowych przedstawia się


nam jako brudne śnieżki. Czasami nawet astronomowie na naszych oczach w tych filmach tworzą modele komet mieszając w jakimś pojemniku lód z jakimiś dodatkowymi składnikami, np. dodając do tego trochę kuchennych przypraw jako związków organicznych (w kometach w małym procencie występuje m.in. metan i amoniak). Zupełnie inaczej interpretuje się komety w teorii elektrycznego kosmosu (TEK). Zanim jednak powiem jak, proszę przyjrzeć się poniższym 4 zdjęciom i spróbować rozpoznać, które są asteroidami (planetoidami, a które kometami) i ocenić czy różnią się w wyraźny sposób.

Rys. 1. Obiekt 1 (asteroida czy kometa?)


Rys. 2. Obiekt 2 - 3 ujęcia. (asteroida czy kometa?)


Rys. 3. Obiekt 3. (asteroida czy kometa?)



Rys. 4. Obiekt 4. (asteroida czy kometa?)



Żródło:  Obiekt 1   Autor: Western Washington University  Obiekt 2   Autor: PD-NASA.  Obiekt 3   Autor: NASA/JPL-Caltech/Cornell  Obiekt 4   Autor:  NASA ODPOWIEDŹ: Kometą jest obiekt 3. Jak widać ma podobnie jak pozostałe obiekty (asteroidy) dość regularną powierzchnię pokrytą pewną liczbą kraterów i de facto jest nieodróżnialny, nie wygląda, na żadną "brudną śnieżkę"!. Przedstawiona kometa ma nazwę Temple 1 i w 2005 roku wysłano w jej kierunku sondę Deep Impact. Po kilku miesiącach lotu z prędkością aż 105 tysięcy km/h dotarła w pobliże komety i zgodnie z celem misji wysłała w jej kierunku tzw. impaktor, którego przeznaczeniem było uderzenie w kometę w celu sprawdzenia efektów kolizji, a przede wszystkim zbadania struktury i rodzaju wyrzuconej materii oraz poznania wielkości krateru. Impakter był rozpędzony do prędkości 35 tys. km/h. Zgodnie z przewidywaniami naukowca związanego z TEK prof. Walla Tornhilla zanim nastąpiło uderzenie i wyrzucenie materii pojawił się błysk wyładowania elektrycznego ! Dobra teoria to m.in. taka, która pozwala przewidywać niektóre zdarzenia (wyniki eksperymentów/testów empirycznych). Skąd ten błysk? Otóż w TEK zakłada się, że Słońce jest dodatnio naładowaną anodą, a z kosmosu, w tym całej naszej Galaktyki napływa prąd w postaci strumienia elektronów, tworząc coś w rodzaju ujemnie naładowanej katody w oddaleniu od Słońca. Jako, że komety okresowe mają silnie wydłużone orbity eliptyczne, przez dłuższy czas mają voltaż, ładunek zgodny z tym jaki jest w aphelium tej komety. Impaktor pochodzący z bliższej Słońca Ziemi miał inny ładunek i przed uderzeniem doszło już do powstania łuku elektrycznego i rozładowania. Dopiero ułamek sekundy później nastąpił "wybuch" po uderzeniu i kolejny rozbłysk. A skąd ogon komety i koma (świetlista "głowa" wokół jądra)? Z podobnego powodu. W miarę zbliżania się do Słońca, w przypadku komet o dość odległym aphelium (nb. wieksza różnica potencjaów), gdzie po przekroczeniu orbity Jowisza komety zaczynają być słabo widoczne bowiem powoli zmienia się jej woltaż i zaczyna się proces rozładowania elektrycznego. W momencie bardziej znacznego zbliżenia proces ten nasila się do tego stopnia, że pojawia się koma wokół jądra i ogon/warkocz komety (często 2 - jeden pyłowy, drugi plazmowy). Kolejna ważna informacja. Brudna śnieżka, ze względu na lód jako główny składnik komety powinna być jednak dość jasna. Otóż nie ! Komety są tak ciemne, że odbijają zaledwie 2, 3, 4% światła słonecznego - dla porównania asfalt odbija 7% światła !!! KONKLUZJA:  W TEK zakłada się, że nie ma żadnej istotnej różnicy pomiędzy asteroidami (planetoidami) a kometami ! Jedyna różnica dotyczy orbity! Please see continuation clicking text "Read the rest of this entry >>".

SŁOŃCE: również pozornie jak komety bardzo dobrze poznany obiekt, znany nam od początku cywilizacji. Problemem zawsze poza jego usytuowaniem we Wszechświecie (geocentryzm vs heliocentryzm) było źródło ciepła. Chyba najprościej - krótko charakteryzując ten problem - można powiedzieć, że teorie były na miarę znanych źródeł ognia i ciepła w danym czasie. Dla przykładu, przez wiele wieków uważano, że Słońce jest czymś w rodzaju płonącego ogniska, a nawet, że jest ogrzewane przez spadające meteoryty. Gdy odkryliśmy fuzję remojądrową to jako wyjaśnienie temperatury i świecenia Słońca pojawiła się fuzja w jądrze tej gwiazdy. Ta teoria rodzi jednak szereg probemów i wiele pytań, niektóre bez dobrych odpowiedzi.

W TEK czy też Kosmologii Plazmowej przyjmyje się, że źródłem świecenia plazmy w fotosferze Słońca czyli najniższej, powierzchniowej wartswie Słońca lub dowolnej innej gwiazdy (temperatura dla Słońca to ponad 5500 st. Celsjusza) jest energia elektryczna dobiegająca z Drogi Mlecznej i Wszechświata. Nawet krytycy potwierdzają, że ilość otrzymywanej przez Słońce energii z zewnątrz jest wystarczająca do tego.

Jakie problemy wyjaśnia TEK w odniesieniu do Słońca i analogicznie jakie zastrzeżnie wobec trdycyjnej astronomii? Zatrzymajmy się spośród kilkunastu zastrzeżeń jedynie przy dwóch.

1) plamy słoneczne - trdycyjnie objaśniano je nam jako złudzenie optyczne polegające na tym, że plamy są chłodniejsze od reszty fotosfery. Jest tylko jeden problem. Najnowsze sondy obserwujące Śłońce pokazują plamy jako obekty dość głębokie wzgędem fotosfery (rzędu tysięcy kiometrów), a zatem odsłaniające jego głębsze warstwy. Skoro głębsze, to bliższe gorącego jądra, zatem powinny być cieplejsze a nie chłodniejsze od fotosfery. Ponadto obecnie duże zbliżenia plam wykluczają już efekt złudzenia optycznego i pokazują plamy nadal jako ciemne obiekty, ponadto widać jak gorocą plazma fotosfery "wpływa" do wnętrza plam(!): https://www.youtube.com/watch?v=icjym2uEs5Q . Wokól plam widać granulację tłumaczoną procesami konwekcyjnymi. Czyli wg TEK zagądając do wnętrza plam widzimy głębsze warstwy Słońca i chłodniejsze, co jest pewnego rodzaju paradoksem!

2) korona słoneczna - w uproszczeniu można powiedzieć (znowu paradoksalnie, że temperatura znacznie wzrasta w miarę oddalania się od fotosfery, szczególny skok widoczny jest po przekroczeniu warstwy chromosfery (tuż nad fotosferą) i maksimum przyjmuje w odległości rzędu kiludziesięciu tysięcy kilometrów, w najdalszej wartwie atmosfery tj. w koronie słonecznej. Temperatura sięga w niej kilku milionów stopni !!! Tradycyjna astronomia nie dostarcza jasnego wyjaśnienia tego paradoksu, natomiast wyjaśnienie naukowców TEK jest - jak się wydaje - logiczne. Jeśli źródłem energii jest promieniowanie (elektryczność) z zewnątrz, to najpierw napotyka ono najbardziej zewnętrzną warstwę Słońca - jego koronę - i tu następuje pierwsze rozładowanie o dużej energii powodując najwyższą temperaturę. Do fotosfery dociera zatem promieniowanie już o energii pomniejszonej, stąd niższa temperatura. Koronę słoneczną każdy z nas może zaobserwować podczas zaćmienia Słońca, dzięki niezwykłemu wprost zbiegowi okoliczności tj. faktowi, że średnica kątowa Słońca i Księżyca są niemal identyczne! Astronomowie, podobnie jak sondy do jego obserwacji nie muszą czekać na zaćmienie Słońca, wykorzystują do tego celu koronografy zawierające przesłonę (taką funkcję pełni Księżyc podczas zaćmienia) przykrywającą tarczę naszej gwiazdy. 

Proponuję obejrzeć referat wygłoszony przez fizyka Wala Tornhilla na seminarium na temat TEK:

https://www.youtube.com/watch?v=HgdJcghkri4

Z powodu ograniczonego czasu wspomniałem zaledwie o pulsarach, gwiazdach neutronowych i teorii Wielkiego Wybuchu. W TEK nie istnieją takie obiekty jak gwiazdy neutronowe na wyjaśnienie zjawiska pulsarów. Pulsary mają proste wyjaśnienie elektryczne analogiczne do znanego od dawna oscylatora relaksacyjnego i pewnej analogii do działania kondensatora - jego rolę pełnią 2 gwiazdy pomiędzy okresowo następuje silne rozładowanie (poza emisją światła pojawiają się również inne rodzaje promieniowania zgodnie z obserwacjami). Podobnie wg TEK nie istnieją twory określane jako czarne dziury, których z natury rzeczy nie da się zaobserwować bezpośrednio. W interpretacji TEK tłumaczy się je koncentracją dużych energii elektrycznych w centrach galaktyk. Fizyka plazmy dobrze wyjaśnia pojawiające "dżety" powstające m.in. w rezultacie opadania materii na rzekome czarne dziury, podobnie jak promieniowanie  powstające wskutek rozgrzewania się wirującej wokół czarnej dziury materii np. ze spadających na nią gwiazd.

Dżety 

Przy okazji mówienia o czarnych dziurach wspomniałem o tzw. dżetach (ang. jets), inaczej strugach. Dżety są strumieniami cząstek wyrzucacanych z ogromnymi prędkościami na duże odległości przez niektóre obiekty astronomiczne, w szczególności czarne dziury znajdujące się w centrach galaktyk. Dżety emitują również promieniowanie zarówno w zakresie widzialnym, radiowym, jak i promieniowanie X oraz wysoko-energetyczne promieniowanie gamma. Niżej jest przykład dżetu generowanego w galaktyce M87 rzekomo przez czarną dziurę, emitującą w tym dżecie poza promieniowaniem elektrony i inne subatomowe cząstki.



Dżet z centrum galaktyki M87

Źródło: http://hubblesite.org/gallery/album/galaxy/pr1999043c/web/

Autor: NASA/JPL-Caltech and The Hubble Heritage Team (STScI/AURA)

Proponuję obejrzeć następujące filmy z serii Space News (nt. TEK) i wykłady/referaty na temat wspomnianych obiektów:

Gwiazdy neutronowe w TEK

https://www.youtube.com/watch?v=ScZFq0p3O8k

https://www.youtube.com/watch?v=GrW_xcHUUmU

Czarne dziury (w TEK):

https://www.youtube.com/watch?v=Dz2A4qXJQjc

https://www.youtube.com/watch?v=I8y3VrrVEpI

https://www.youtube.com/watch?v=Q185InpONK4 DR STEPHEN CROTHERS: Black Holes & Relativity Cz. 1

https://www.youtube.com/watch?v=CHZ5O0jTH8A DR STEPHEN CROTHERS: Black Holes & Relativity Cz. 2

Wielki Wybuch (Big Bang) in TEK

https://www.youtube.com/watch?v=Y8FsfFs_nvM

https://www.youtube.com/watch?v=hC_KkLvG22A

Koniec materiałów uzupełniających do mojej pierwszej prezentacji w NTV cz. 1

Wszystkim telewidzom i osobom, które w dużej liczbie w ciągu zaledwie 3 dni obejrzeli rozmowę ze mną w NTV na YT bardzo dziękuję za zainteresowanie. Odkryłem przy okazji, że pojawiło się trochę polubień (like'ów) i tylko 1 (pod 2 nickami) hejter, któremu nie odpisałem za przekroczenie elementarnej kultury i niski poziom merytoryczny. Statystycznie to i tak bardzo mało :). Tym bardziej jest mi miło z takiego odbioru i wyrażam tym samym podziękowanie!

0 wyświetlenia

Prof. Krzysztof Michalik

Artificial Intelligence & Professional Activity

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now